O mnie

Jestem absolwentką interdyscyplinarnych studiów na Uniwersytecie Warszawskim w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych ze specjalizacją w problemach terapii i rozwiązywaniu konfliktów. Dyplom psychoterapeuty uzyskałam w Ośrodku Pomocy i Edukacji Psychologicznej INTRA rekomendowanej przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne.

Psycholog Teresa Raczkowska

Ukończyłam Studium Psychologii Zorientowanej na Proces. Ukończyłam Podyplomowe Studium Psychoterapii Psychoanalitycznej. Ukończyłam kurs pomocy psychologicznej, liczne warsztaty, treningi z zakresu komunikacji interpersonalnej, terapii opartej na doświadczeniu, terapii par, asertywności, focusingu, coachingu, pracy z osobami doświadczającymi przemocy, konfliktu blokowanej ekspresji. Odbyłam staż kliniczny na oddziale dziennym zaburzeń nerwicowych w „Centrum Psychoterapii” przy Samodzielnym Wojewódzkim Zespole Publicznych Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Warszawie oraz staż w szpitalu MSWiA w Otwocku na oddziale nerwic. Praktykowałam model komunikacji NVS „Porozumienie bez przemocy” według M.Rosenberga. Praktykuję medytację zen i różne techniki medytacyjne.

Pracuję w nurcie terapii humanistyczno-egzystencjalnej, zgodnie z podejściem integratywnym, łączę metody zaczerpnięte z różnych szkół psychoterapii, m.in. Gestalt, terapii behawioralno-poznawczej, psychodynamicznej, koherencji. Zgodnie z założeniami tego nurtu terapeuta nie ocenia, nie narzuca swojej wizji i nie zakłada jak być powinno. Psychoterapia jest prowadzona pod superwizją.

Pracowałam przez ponad 25 lat z klientami Ośrodka Pomocy Społecznej, osobami w kryzysowych sytuacjach życiowych, doświadczających przemocy fizycznej, psychicznej, pozostających w skomplikowanych relacjach rodzinnych. Posiadam wieloletnie doświadczenie współpracy w prywatnych gabinetach psychoterapeutycznych z osobami cierpiącymi z powodu depresji zaburzeń lękowych, zaburzeń odżywiania, problemów relacyjnych. Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Integracyjnej Psychoterapii Doświadczeniowej i Edukacji Społecznej (będącego członkiem PCE EUROPA), którego misją jest popularyzowanie wiedzy i promowanie rozwoju związanego z psychoterapią humanistyczną i doświadczeniową a także działania związane z szeroko pojętą edukacją.

Specjalizuję się w leczeniu:

- depresji i innych zaburzeń nastroju,

- zaburzeń lękowych (fobie, napady lęku, zespół lęku uogólnionego),

- zaburzeń obsesyjno - kompulsyjnych,

- zaburzeń psychosomatycznych,

- zaburzeń osobowości,

- zaburzeń odżywiania,

- DDA,

- stresu,

- mobbingu, przemocy (psychiczna, fizyczna, seksualna),

- nieśmiałości, niskiego poczucia wartości, trudności w kontaktach z innymi,

- kryzysu życiowego.

Gabinet psychoterapeutyczny w Warszawie

Moje artykuły, które ukazały się w miesięczniku SENS:

Życie zgodne ze wskazówkami


Psychoterapia indywidualna Kiedy doświadczamy trudnych uczuć (niepokoju, depresji, wewnętrznego chaosu, frustracji) często nawykowo staramy się poradzić sobie poprzez minimalizowanie ich wpływu i znaczenia. Unikamy tych uczuć na różne sposoby, obawiając się, że są one oznaką jakiejś słabości albo defektu w psychice.

Drugie imię miłości


Jedni mają go w bród, a inni żyją w wiecznym niedoczasie. Skąd się to bierze? Otóż to, czy czas płynie dla nas szybko czy wolno, zależy od panujących w domu rodzinnym zasad i wymagań. Nie muszą być one formułowane werbalnie, wystarczy, że stanowią coś w rodzaju atmosfery, w jakiej jesteśmy wychowywani.

Scena pierwotna


Kocham go. Będę z nim na dobre i na złe. Oto najlepszy przyjaciel, najczulszy kochanek i sprawca mitu o bezwarunkowej miłości…

Rozwód z rodzicami


Trzydziestopięcioletnia Marta jest jedynym, późnym dzieckiem rodziców. Odkąd pamięta, w domu były awantury.

Balsam na rany


To jest rodzaj wyjątkowej sytuacji, której doświadczamy nagle – choć bywa, że często – i która odbiera nam poczucie tożsamości, bezpieczeństwa, gruntu pod nogami. 

Wściekaj się, na zdrowie


Nie wierz w te bzdury, że złość piękności szkodzi. Kiedy czujesz złość, bądź blisko siebie, obserwuj co się z tobą dzieje, nie odcinaj się od uczuć.

Przy rodzinnym stole


W dzisiejszym, zabieganym świecie czujemy się coraz bardziej osamotnieni. Nie mamy czasu ani uważności dla rodziny, przyjaciół, innych ludzi. 

"Ukryty stres relacyjny"

Kiedy trafiamy do lekarza z różnymi dolegliwościami somatycznymi, trudno nam niekiedy zrozumieć, dlaczego lekarz obdarza nas w pewnym momencie radą: „proszę unikać stresu”.

Wtedy często czujemy się zniechęceni i rozczarowani. Nawet jeśli udało nam się już wcześniej znaleźć wolny czas i nauczyliśmy się relaksować a nasze dolegliwości nie ustępują, jesteśmy bezradni.

Zastanawiając się co możemy począć, zaczynamy zgłębiać w końcu przyczyny tego stresu.

Najpowszechniejszym obciążeniem wydaje się pośpiech i stres rozumiany jako niepokój towarzyszący nadmiernym wymaganiom społecznym. Nerwowe napięcie jakiego doświadczamy na co dzień jest rzeczywiście czynnikiem wpływającym na powstanie stresu okazjonalnego, ale nie zawsze jest zauważalne przez osoby doświadczające stresu przewlekłego. Są to dwa różne stresy.

Przewlekły stres może przebiegać bez świadomości jego występowania, bez odczuwania napięcia. Z drugiej strony samo napięcie nie musi od razu wywoływać długotrwałego stresu.

Ten mniej dostrzegany, ale bardziej niszczący wewnętrzny stres jest spowodowany stłumieniem emocjonalnym. Nie daje jasnych zewnętrznych oznak, ale rujnuje nasze zdrowie.

Ewolucyjnie reakcja na stres, zagrożenie była krótkotrwała i intensywna walka, ucieczka, po której następowało odprężenie na poziomie fizycznym „wytrząsanie z siebie nagromadzonego napięcia” i powrót do normalnego funkcjonowania, a więc była to reakcja normalna i zdrowa.

Na bazie fizjologicznej reakcji na stres, ukształtował się mechanizm stresu przewlekłego wyzwalanego przez subiektywne zagrożenia. Stresorem nie są oczekiwania i intencje innych tylko to jak my je spostrzegamy.

Z ukrytym, przewlekłym stresem mamy do czynienia wtedy, kiedy w wyniku naszego wychowania w sytuacji zagrożenia tłumimy emocje.

Zaczyna się od tego, że mowa ciała dziecka jest często ignorowana przez opiekunów. Jeśli dziecko nie zostanie nauczone jak przekazywać doświadczenia fizyczne za pomocą słów, to staje się pozbawione umiejętności rozpoznawania i wyrażania uczuć.

Bycie ignorowanym, upokorzonym, brak adekwatnych reakcji rodzica powoduje, że dziecko przeżywa przewlekły strach, jest nim przytłoczone więc stara się unikać uczucia strachu, co często prowadzi do zbytniego wycofania się.

Dziecko tłumi też te uczucia które wywołują w rodzicach złość i lęk. Dziecko ich nie wyraża chroniąc się przed wstydem i odrzuceniem, ale traci potem umiejętność ich rozpoznawania i staje się bezradne. Próbując sprostać oczekiwaniom, coś osiągnąć, nadążyć, wywiązać się czy zasłużyć, traci kontakt ze sobą, że swoimi prawdziwymi potrzebami.

Systematyczne tłumienie uczuć jest trwaniem w sytuacji stresowej. Oznacza to że tracimy równowagę między bezpieczeństwem a potrzebą wyrażania siebie.

Stres w tym rozumieniu to wewnętrzne odczucie, że czegoś nam brakuje co uważamy za niezbędne np. niezaspokojone potrzeby uczuciowe takie jak bliskość, miłość, a jednocześnie nie potrafimy rozpoznać tych uczuć i nie mamy wpływu na ich zaspokojenie.

Potem jako dorosłe osoby słyszymy jak ktoś podejmuje decyzje wbrew naszej woli, ale odruchowo się uśmiechamy mimo, iż jesteśmy w środku napięci, nogi grzęzną nam w bezruchu.

Kiedy nie potrafimy obronić swoich praw, tolerujemy wtargnięcie na nasze terytorium. Reagujemy przewlekłym stresem wtedy, gdy jesteśmy nieświadomi swoich emocji oraz odcięci od reakcji własnego organizmu.

Organizm reaguje na stres powodowany przez stłumione uczucia, ale my nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ten wewnętrzny stres może być budowany przez stałe dopasowywanie się do kogoś innego, jego potrzeb. A my nie mając kontaktu z uczuciami w naszym ciele, nie rozpoznajemy złości, żalu, lęku i nie możemy reagować ochronnie na zagrożenie.

Normalnie, niezaburzona reakcja na stres, chroni człowieka. Ale wczesne doświadczenia naruszania naszych granic ją upośledzają.

Istotą nie są reakcje na bodziec zewnętrzny czy wydarzenia życiowe a uwarunkowana, wyuczona bezsilność, która ogranicza reakcje walki lub ucieczki.

Ten zdrowy stres ulega wtedy stłumieniu i dlatego jest niewidoczny.

W relacji terapeutycznej możemy zacząć odzyskiwać umiejętności samoregulacji, poprzez ponowne nawiązanie kontaktu ze swoimi uczuciami.

Teresa Raczkowska - psychoterapeuta dorosłych

Sesje

Kiedy doświadczamy trudnych uczuć (niepokoju, depresji, wewnętrznego chaosu, frustracji) często nawykowo staramy się poradzić sobie poprzez minimalizowanie ich wpływu i znaczenia. Unikamy tych uczuć na różne sposoby, obawiając się że są one oznaką jakiejś słabości albo defektu w psychice.

Moje sesje prowadzone są w przyjaznej , otwartej atmosferze dialogu w której klient może, poszerzyć świadomość swojego sposobu istnienia i odczuwania, odblokować potencjał życiowy, odnajdywać własne, indywidualne rozwiązania konieczne do zmiany w życiu.