Czym jest psychoterapia?

Być może doznałaś/eś wielu zranień, rozczarowań.

Może starasz się unikać trudnych emocji bo wydaje Ci się że nie zniesiesz ich natłoku,

masz wrażenie że one tylko bezproduktywnie krążą i pozbawiają cię energii, kiedy

starasz się znaleźć jakieś racjonalne wyjście.

Jednak odwracając uwagę od uczuć, stosując mechanizmy obronne, nieświadomie odłączasz się coraz bardziej od swojego serca i tracisz poczucie spontaniczności ,witalności.

Emocje z natury służą lepszej adaptacji, ale mogą stać się źródłem problemów z powodu traum przeżytych w przeszłości, tendencji do ich ignorowania lub umniejszania ich znaczenia.

Konsekwencje traumatycznych przeżyć w istotny sposób wpływają na nasze aktualne funkcjonowanie. W podobnych sytuacjach, jak w tych z przeszłości ogarnia nas bezsilność, paraliżujący lęk , wstyd, pod wpływem którego rezygnujemy z wielu aktywności życiowych. Pod wpływem dawnych traum blokujemy naszą życiową energię, dezorganizujemy nasze działanie.

Umniejszając swoje uczucia tracimy kontakt z tym czego naprawdę potrzebujemy bo jeśli nie doświadczymy na przykład w pełni:

- złości w sytuacji, kiedy ktoś nas krzywdzi, nie odkryjemy też potrzeby ustanowienia granicy i nie odkryjemy naszej mocy sprawczej pozwalającej nam na jej chronienie,

- gniewu będącego efektem reakcji na wykroczenie, pozbędziemy się siły pomagającej pokonać bezradność

- smutku pojawiającego się w wyniku straty, nie pokonamy otępiającej rezygnacji ,

-dumy, poczucia wartości , to nie możemy uwolnić się od poczucia wstydu i upokorzenia.

Uciszając swoje reakcje, zapada się w stan porażki i zniechęcenia, rezygnuje z rozumienia

i realizowania swoich celów.

Zaprzeczając prawdziwym uczuciom, tracimy kontakt z samymi sobą a to powoduje lęk.

Jeśli unikamy uczuć, pogrążając się w samokrytycznych myślach, popadamy w depresję.

Gdy odwracamy się od uczuć poprzez zachowania unikające, nasze związki się rozpadają.

Jeśli nie poświęcamy wystarczającej uwagi uczuciom możemy doświadczać przytłoczenia, pustki albo mieć poczucie że nie umiemy nad nimi panować .

Emocje są zarówno przyczyną problemów jak i źródłem zmian.

Są one częścią procesu biologicznego, pomagają zrozumieć oddziaływanie wydarzeń, informują nas o potrzebach i przemijają, jeśli spełnią swoją funkcję regulacyjną.

Możemy jednak utknąć w poczuciu bezsilności, napięcia, jakby coś się zapętliło.

Rozpoznanie i zrozumienie trudności możliwe jest dzięki zwróceniu się do wewnątrz i skierowaniu uwagi na własne uczucia.

Czasami uczucia wywołują lęk związany z wcześniejszymi doświadczeniami .

Jeżeli doświadczamy chronicznych napięć, przeżywamy rozpacz to prawdopodobnie ma to związek z nierozwiązanymi konfliktami emocjonalnymi z dzieciństwa. Każde cierpienie ma swoją historię w której znajduje się klucz do jego znaczenia.

Kiedy czujesz że ugrzęzłaś/eś, nie możesz się otrząsnąć, jesteś przygnębiona/y i trudno Ci się z tym wszystkim uporać - to możesz jednak nauczyć się stawiać czoła sytuacji i odzyskać wpływ na swoje życie w bezpiecznym kontakcie z terapeutą.

Kiedy jesteśmy czymś zaniepokojeni, przeżywamy trudne relacje czy nie możemy odnaleźć spełnienia, potrzebujemy żywego kontaktu z osobą, która nas zobaczy, pomoże w zrozumieniu samego siebie . W jej towarzystwie mocniej czujemy swoją obecność, uwrażliwiamy się na uczucia i potrzeby.

Terapeuta pomaga rozwinąć zdolność tolerowania a potem akceptowania i wyrażania uczuć, dostrzegania naszych reakcji i zrozumienia znaczenia jakie dana sytuacja dla nas ma.

Im bardziej człowiek jest świadomy, tym bardziej jest wolny, doświadcza swoich możliwości i lepiej radzi sobie z trudnościami.

Terapia Par

Klu­czem do poprawy rela­cji jest odna­le­zie­nie poczu­cia bez­piecz­nej więzi mię­dzy part­ne­rami.

Utrata więzi nastę­puje poprzez brak wza­jem­nego dostro­je­nia emo­cjo­nal­nego.

Kiedy więź zostaje prze­rwana part­ne­rzy doświad­czają lęku i prze­cho­dzą w tryb dzia­ła­nia wła­ściwy reak­cji zagro­że­nia czyli zaczy­nają wal­czyć albo wyco­fują się.

Jeżeli dzie­le­nie się uczu­ciami było nie­bez­pieczne we wcze­snych rela­cjach, ciało reaguje tak, jakby na­dal było poten­cjal­nie nie­bez­piecz­nie.

Zanie­po­ko­jeni wzro­stem napię­cia zaczy­nają podą­żać w kie­runku wza­jem­nego obwi­nia­nia się albo dystan­so­wa­nia.

Reago­wa­nie gnie­wem prze­cho­dzi w uczu­cie stra­chu i smutku.

Wyco­fy­wa­nie się z kon­taktu pro­wa­dzi do nasi­le­nia się bez­sil­no­ści.

Takie reak­cje pogłę­biają brak zaufa­nia i połą­cze­nia z part­ne­rem.

Two­rzą się nawy­kowe spo­soby reago­wa­nia na sie­bie.

Tera­pia pozwala prze­zwy­cię­żyć te nawy­kowe spo­soby komu­ni­ka­cji w empa­tyczne, nie oce­nia­jące, dzięki czemu part­ne­rzy stop­niowo uczą się na nowo roz­po­zna­wać i wyra­żać swoje potrzeby. Tera­peuta pomaga zbu­do­wać bez­pieczny spo­sób we wza­jem­nym pozna­wa­niu się w rela­cji.